poniedziałek, 31 grudnia 2012

Zdjęcia w kościele.

Skoro już robimy zdjęcia, prędzej czy później ktoś poprosi na o uwiecznienie uroczystości odbywającej się w kościele.


A może sami chcecie sprawić komuś niepowtarzalny prezent?

Tak czy inaczej, prędzej czy później zdjęcia w kościele będą robione.

Jak się do tego przygotować?

1. Dobrze wiedzieć czy na uroczystości będzie jakiś inny, profesjonalny fotograf. Żeby wiedzieć czy cała odpowiedzialność za zdjęcia spoczywa na nas i żeby nie wchodzić sobie w paradę.
2. Trzeba choć mniej więcej znać przebieg uroczystości, żeby nie być zaskoczonym. Na przykład jeśli chrzest będzie w czasie zwykłej mszy to niekiedy ksiądz przesuwa go na jej koniec (szczególnie, gdy jest więcej niż jeden).
3. Jeśli chcemy fotografować w trakcie ślubu, to powinniśmy wiedzieć kiedy będą jego najważniejsze momenty (przysięga, komunia) więc musimy być blisko młodych, a kiedy kazanie, w czasie którego można np. wejść na chór aby zrobić zdjęcie z góry.
4. Zdjęcia w kościele dobrze jest wcześniej obgadać z fotografowanymi. Coraz częściej ludzie nie chcą by kręcić się po kościele czasie ślubu i tylko wynajęty fotograf ma robić zdjęcia. No i dobrze wiedzieć kogo fotografujemy, żeby nie uwiecznić obcych osób kosztem tych ważnych. Czasem liczą się też zdawałoby się nieistotne elementy. Czy ktoś nosi okulary - robiłem zdjęcie na chrzcie córeczki kolegi gdzie na 8 osób 4 miało okulary - zawsze coś się w nich odbijało.

Nawet chrzczone dzieci moga mieć okulary. Pomimo użycia lampy z obracanym palnikiem i tak wychodziły odblaski. Dodam tylko że oboje rodziców i jeden chrzestny też okularnicy.

5. Jeśli robimy zdjęcia na czyjąś prośbę to trzeba się odpowiednio ubrać! W końcu kościół to miejsce dla wielu ludzi ważne. Nie raz widziałem fotografów w dżinsach i wyświechtanych kamizelkach, nie dodaje to profesjonalizmu. Do tego dochodzi stukanie obcasami, szczególnie pań w szpilkach, niektóre kościoły mają niesamowity pogłos.
6. Jeśli jest okazja, dobrze porozmawiać wcześniej z księdzem, co wolno a czego nie. Niekiedy nie życzą sobie robienia zdjęć w czasie podniesienia, innym z kolei to nie przeszkadza. Niektórzy wymagają specjalnej licencji na fotografowanie w kościołach. Można zepsuć komuś uroczystość, jeśli się zostanie zruganym przez księdza.


Skoro już jesteśmy przygotowani, to czas przejść do części zasadniczej, czyli samego fotografowania.

1. Przed wejściem uczestników uroczystości obejrzyj kościół i pomyśl o miejscach do robienia zdjęć. Wybór miejsca jest o tyle istotny, że powinno ono umożliwiać fotografowanie najważniejszych osób od przodu, co w przypadku ślubu może być trudne. Dlatego warto zwrócić uwagę osobom przygotowującym kościół na zostawienie trochę wolnej przestrzeni przed ołtarzem.
2. Kościoły są najprzeróżniej oświetlone. Warto dobrać odpowiedni balans bieli, żeby oszczędzić sobie później pracy nad poprawną kolorystyką. Pamiętaj, nie ma nic gorszego jak przełamany kolor sukienki ślubnej! Eksperymentowanie z kolorami w czasie uroczystości może skończyć się zdjęciami o kosmicznych różnicach. Tak samo jak pozostawienie tej kwestii aparatowi w trybie automatycznym.
3. Absolutnie odradzam używania wbudowanej lampy błyskowej! Zdjęcia wychodzą płaskie, za osobami na zdjęciu powstają mocne, nienaturalne cienie. No i oczy terminatora. Wbudowana lampa może się przydać wyłącznie do doświetlania zdjęcia robionego w pełnym słońcu.

Efekt użycia wbudowanej lampy - przepaleniana na pierwszym planie i dziwaczne cienie w całym kościele.

4. Dobrze jest mieć dwa aparaty, nawet jeśli ten drugi to pożyczony kompakt. Typowym obiektywom czasem brakuje jakiegoś zakresu (bardzo szerokiego lub dużego zbliżenia).
5. Moim zdaniem lepiej zrobić nieco za ciemne zdjęcia niż zepsute za dużym szumem spowodowanym wysoką czułością. Zdjęcie rozjaśnimy w czasie obróbki (w miarę rozsądku), usuwanie szumu zawsze pogarsza jakość.
6. Fotografować warto, oprócz samych uczestników, także detale: trzymające się dłonie, ozdobę sukienki, butonierkę, elementy ołtarza, obrączki. Oczywiście także inne osoby: księdza, rodziców, dziadków, dzieci, itp.

Fajny detal często służy za tło dla podziękowań.

7. Ważny moment i nie łatwy do fotografowania to wejście do kościoła i z niego wyjście. Trzeba poprosić młodych żeby nie wybiegli tylko wyszli spokojnie, powoli. W słabym świetle aparat potrzebuje więcej czasu na ustawienie ostrości, niełatwo fotografuje się zbliżający się obiekt.
8. Uroczystości są często stresujące i uczestnicy się denerwują, przypominajmy im o uśmiechu. W  końcu to wesoła uroczystość. A kwaśnych min żaden program graficzny nie poprawi.
9. Dobre kadry wychodzą z tego samego poziomu co oczy fotografowanego. Więc jak oni klęczą ty też przykucnij.  Poeksperymentuj też trochę (o ile czas pozwoli) i porób zdjęcia z nietypowej perspektywy np. z chóru, z poziomu tuż nad podłogą lub sponad głów. Do tych dwóch ostatnich ujęć bardzo przydają się odchylane ekrany nowoczesnych lustrzanek.

Żeby zrobić to zdjęcie też kucnąłem, pozwala to wczuć się w pozycję młodej pary.

10. Jak będziesz robić zdjęcie grupowe to zrób ich kilka, a nawet kilkanaście. Przywiększej liczbie ludzi prawdopodobieństwo głupiej miny wzrasta.

piątek, 28 grudnia 2012

Jak to jest z tym zoomem?

Na pewno wiele osób widząc Twój aparat pyta jaki ma zoom. Zakładając że duży, w końcu drogi i duży aparat musi mieć duży zoom.

Trudno jest odpowiedzieć na to pytanie, bo tak na prawdę pojęcie "zoom 10x" nic nie mówi, a jest jedynie manewrem marketingowym sprzedawców aparatów kompaktowych.
Większość ludzi myśli że to zdolność aparatu do powiększania, czy przybliżania obrazu, czyli że  aparat z zoomem 10x pozwoli przybliżyć obraz dziesięciokrotnie.


W rzeczywistości to zakres zmiany ogniskowej obiektywu. Tylko co to mówi przeciętnemu użytkownikowi?

Wszyscy wiemy że producenci obiektywów do lustrzanek także poszli w superzoomy. Nikogo nie dziwi obiektyw 18-200mm (prawie wszystkie firmy taki produkują, a rekord należy do Tamrona z ich 18-270mm) czy kit Nikona 18-105 wprowadzony w odpowiedzi na "zapotrzebowanie na duży zoom". Pierwszy z wymienionych to zoom 10x a drugi 5x.
Ale czy ten pierwszy można porównać z np. Sigmą 50-500? To też zoom 10x :-)


Niestety budowa superzooma wiąże się z wieloma problemami i generalnie są to obiektywy niskiej jakości i ciemne, choć nie ukrywam wygodne w użyciu.

A najzabawniej jest jak o zoom pytają Cię kiedy robisz zdjęcia obiektywem stałoogniskowym, np. popularną 50. I wytłumacz, że obiektyw za tyle pieniędzy i nie zoom.
Tu przykład Alfy A580 z nie-zoomem :)

O co w tym wszystkim chodzi, czyli guzikologia cz.2

W poprzednim wpisie obiecałem wyjaśnić zależności pomiędzy czułością, przesłoną a czasem i ich znaczeniem dla zdjęć.


Czułość

Często określana jako ISO (i tak opisywana w aparatach) - kiedyś zależała od procesu w jakim przygotowano film. Dziś można ją ustawić w aparacie cyfrowym w bardzo dużym zakresie od ISO 100 do 12 500 dla popularnych aparatów i w zakresie 25 - 256 000 w profesjonalnych.

Zmiana czułości pozwala nam odpowiednio dostosować pozostałe parametry, jednakże niesie ze sobą spore ryzyko - już od czasów analogowych, zwiększanie czułości wiązało się ze zwiększaniem ziarna filmu. W fotografii cyfrowej objawia się to tzw. szumem cyfrowym - nieciekawym efektem rozmywającym krawędzie i dodającym kolorowe plamki. Każdy z nas widział to na zdjęciach lub filmach robionych przy słabym świetle.

Dlatego większość fotografujących stara się trzymać możliwie niską czułość rzędu ISO 100 - 800, sięgając po wyższe wartości tylko w ostateczności.
Strzałka pokazuje guzik szybkiego dostępu na korpusie Sony A580.
Fotografia nocnego nieba przy ISO 1600, do internetu się nada, ale przybliżenie 100% pokazuje spory szum.

  Przysłona

Parametr ten jest bezpośrednio związany z budową używanego obiektywu. Wewnątrz każdego znajduje się przegroda z metalowych listków, które mogą powodować zmniejszenie otworu przez który do aparatu wpada światło - dlatego też często mówi się o świetle lub jasności obiektywu. W ustawieniach aparatu opisywana jest jako A (od angielskiego aperture).
Przesłona f 16 w starym manualnym Heliosie
Przysłona 5,6 w tym samym Heliosie co wyżej.

Jak łatwo się domyślić zadaniem przysłony jest ograniczenie ilości przepuszczanego światła, jednak istotniejszym zadaniem jest regulowanie głębi ostrości zdjęcia (temu zagadnieniu poświęcę oddzielny wpis).

Jak zapewne zauważyliście to jeden z parametrów podawanych na obiektywach, opisywany jest jako litera f i liczba.

Na obiektywach podaje się zasadniczo dwie wartości: maksymalnej i minimalnej przysłony.
Typowy zapis to f 3,5:1 (22) co oznacza, że nasz obiektyw ma przyslonę w zakresie 3,5 - 22.


Obiektyw Minolty 35-70mm. Zakres przysłony to 4-22 (w tym przypadku nie zmienia się zwydłużaniem obiektywu)

Ponieważ parametr przysłony opisuje na ile zasłania ogranicza ona ilość wpadającego światła im większa wartość tym mniej światła wpada do środka.
Odkładając technikalia na bok, jak się domyślacie stosunkowo łatwo zrobić obiektyw z dużą przysłoną (mocno domykany) a trudno obiektyw z małą przysłoną. To dlatego nasze kity (obiektywy które dostajemy wraz z lustrzanką) rzadko mają minimalną przysłonę mniejszą niż 3,5. Z drugiej strony ze względu na pewne fizyczne właściwości światła rzadko spotkacie maksymalną przysłonę większą niż 22 (czasem można spotkać 32, większych chyba nie ma).

O obiektywie z mała przysłona minimalną mówimy, że jest jasny (w angielskim spotka się określenie, że jest szybki).
Jak dokładnie obejrzycie swój obiektyw, a może już to zauważyliście, dolny parametr przysłony często zmienia się wraz z zoomem. Można powiedzieć, że im większy zoom tym obiektyw ciemniejszy. Np obiektyw standardowy dołączany do lustrzanek Sony ma jasność 3,5 - 5,6 (ogniskowa 18-55). co oznacza, że na "dłuższym końcu" obiektywu (55mm) minimalna przysłona to f 5,6.


To tłumaczy ceny jasnych obiektywów, szczególnie o długich ogniskowych.
Dla porównania nowy obiektyw Sigmy o ogniskowej 75-300mm ze światłem 4,5-5,6 można kupić poniżej 1000 zł, a o mniejszym  zakresie ogniskowych 70-200mm ale ze stałym światłem 2,8 kosztuje ponad 5000 zł.


Czas naświetlania

To trzeci nie mniej ważny, a może nawet najważniejszy parametr spośród trzech opisanych powyżej. W ustawieniach aparatu opisywany jest jako S (Nikon, Sony) lub T (Canon).

Im dłuższy czas przez jaki jest robione zdjęcie tym więcej światła jest rejestrowane, trzeba jednak pamiętać, iż przy dłuższych czasach poruszające się obiekty będą rozmazane, a i nasze ręce mogą wprowadzić drgania wpływające na ostrość zdjęcia. Czasem długi czas będzie n

O co w tym wszystkim chodzi, czyli guzikologia cz.1.

Nasz aparat, zarówno lustrzanka jak i kompakt ma masę guziczków i co najmniej jedno pokrętło. 
Powszechnie wiadomo, że im więcej guziczków i pokręteł tym bardziej profesjonalny aparat :)

Pierwsza alfa była bardzo profesjonalna - miała aż dwa pokrętła - brakuje tego w nowszych.

Najważniejszy przycisk to oczywiście spust migawki, to nim "robimy" zdjęcia. Od ponad dwudziestu lat większość aparatów ma ten spust dwupoziomowy. Wciśnięcie go do połowy powoduje zmierzenia światła przez wbudowany światłomierz i uruchomienie systemu ustawiania ostrości.
Pozytywny komunikat (zwykle dźwiękowy i wizualny) oznacza, że aparat wie jak ustawić automatykę i uważa, że zdjęcie będzie poprawne - i w większości przypadków ma rację.

Wciskamy guzik do końca i aparat robi zdjęcie.


Na tym etapie kończy się wiedza wielu z nas i... to faktycznie aparat robi zdjęcie a nie my. Obsługa lustrzanki i najprostszego kompaktu niczym się nie różni - tylko czemu lustrzanka tyle kosztowała, no i po co te wszystkie guziki?

Nie będę nudził fizycznymi teoriami (może kiedyś, w jakimś następnym wpisie), ważne żeby wiedzieć, że za wygląd zdjęcia odpowiadają trzy parametry:
- czas naświetlania,
- przesłona,
- czułość matrycy lub filmu (jeśli ktoś jeszcze używa).
Odpowiednia kombinacja tych parametrów spowoduje, że otrzymamy poprawnie naświetlone zdjęcie.

W "zielonym programie" większości aparatów pozbawiasz się wpływu na te parametry - o ich wartościach decyduje oprogramowanie aparatu.

Jak łatwo się domyślić  trzy wyżej wymienione parametry decydują o tym ile światła zarejestruje aparat, czyli jak jasne będzie zdjęcie. Każdy z nich osobno odpowiada także za pewne cechy zdjęcia o których w następnym poście.